13 stycznia 2013

Siarkowa moc dała mi się we znaki :(

Qrcze chyba zrobiłam sobie dziś krzywdę użyciem maseczki Siarkowa Moc acne control , Barwa.





Od samego początku coś mi nie pasowało.

Zapach przypominający choinki samochodowe. Kolor brudnego kremu. Konsystencja bardzo rzadka, tak że na twarzy nie dała się rozprowadzić równomiernie i strasznie się maziała.


No ale ok, nałożyłam, zasychała sobie te 15 minut, a na twarzy czułam przyjemne orzeźwienie.


Podeszłam do lustra w celu zmycia jej i się przeraziłam. Wyglądałam jak babuleńka. Cała pomarszczona !!
Niby efekt ściągania czułam, ale bez przesady.
Szybko zmyłam ją z twarzy. I znów się przeraziłam. Skóra przesuszona, pory na policzkach pootwierane na maksa. Zbrzydłam w te 15 minut :(


Przetarłam skórę tonikiem, by pozbyć się suchości. Pomogło na 3 minuty. Sięgnęłam po krem nawilżający, który czasem używam. Wyobraźcie sobie, że nie chciał się w ogóle wchłonąć. Zrobiła mi się taka maska.

Bosz.... mam nadzieje, że za parę godzin wszystko wróci do normy......

Drugiej części maseczki nawet nie mam zamiaru zużyć, ląduje w koszu. No chyba, że komuś podpasowała  to oddam z miłą chęcią.


Po trzech godzinach twarz przestała być czerwona i wróciła do normy. Całe szczęście !
Niestety prawie odrazu wyszły mi 2 pryszczole :/

Porażka...







41 komentarzy:

  1. O.O Jestem zaskoczona. Nigdy nie testowałam tej maseczki, ale po Twojej recenzji chyba jej nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie był bardzo podobny efekt po uzyciu tej maseczki, widocznie to nie dla mnie ...

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko! Nie kupię jej w żadnym razie:/

    OdpowiedzUsuń
  4. O matko! W życiu coś takiego mi się nie przytrafiło! Może jesteś uczulona na jakiś składnik?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie też nigdy nie miałam żadnego uczulenia dlatego nie wiem co mogło to spowodować:/

      Usuń
  5. Masakra, musisz miec delikatną buzię:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie nie mam aż tak delikatnej, dlatego zaskoczyły mnie te efekty baaardzo...

      Usuń
  6. No przerażające. Dobrze że jakoś wrócio do ładu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dlatego do takich produktów nie mam zaufania

    OdpowiedzUsuń
  8. dzieki za ostrzezenie

    OdpowiedzUsuń
  9. jejku a ostatnio zastanawiałam się and jej kupnem, koniecznie napisz po jakim czasie ten efekt ściągniecia zniknął. Dobrze ze o niej napisalas bo o takich bublach tez trzeba pisac:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po 3 godzinach było już ok,ale to pewnie zasługa kremu nawilżającego.

      Usuń
  10. A ja ją uwielbiam dla mojej okropnie tłustej cery to wybawienie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugiej maseczki jeszcze nie wyrzuciłam, jak chcesz to podeślij adresik na meila i Ci ją wyślę :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. nom :( a gdzie twój blog zniknął?

      Usuń
  12. Aż mi Cię szkoda, nie myślałam że taka kiepska ta maseczka, na pewno nie kupię .

    OdpowiedzUsuń
  13. Współczuję Ci, a ja miałam ją kupić ale teraz to na pewno nie i będę ją omijała wielkim kołem:)
    Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  14. Matko, jaka krzywda! Też bym była przerażona! :/

    OdpowiedzUsuń
  15. no to ja jej juz napewno nie kupie,,,, o nie ,,,, dzieki za szczera recenzje

    OdpowiedzUsuń
  16. Matko kochana, co to dziadostwo Ci zrobiło!
    Masz w domu aloes? Powinien przynieść ulgę. Teraz postaraj się nie robic pilingu przez kilka dni i nawilżaj buźkę.
    li_lia
    http://lilia.celes.ayz.pl/blog/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o thx za radę :) Aloesu nie mam niestety, ale nawilżam buźkę jak się da :)

      Usuń
  17. Jeeej wspólczuje Ci !
    Taka małą maseczka a tyle szkody !
    Muszę nazwę zapamiętać, żeby pod żadnym pozorem jej nie kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapraszam do zabawy :) nominowąłam cię do liebster award :)
    http://niewymiernie.blogspot.co.uk/2013/01/liebster-awar.html

    OdpowiedzUsuń
  19. o dziękuję :* Już przeglądam pytanka i myślę nad odpowiedziami :)

    OdpowiedzUsuń
  20. słyszałam o niej głównie pozytywne opinie. ale fakt, krzywdę Ci zrobiło... nie kupię na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  21. Maseczki nigdy nie miałam, ale dostałam tonik z tej firmy.. Teraz mam wątpliwości czy go użyć.:p
    Na pewno nie kupię tej maczeki, jeszcze nie spotkałam się z takim efektem.;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, nie na każdego tak musi działać. Co człek to inna cera :)

      Usuń
  22. Miałam ją kiedyś, i nie narzekałam ^^ Może ta jest jakaś stara ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stara chyba nie , kupiłam ją może tydzień wcześniej i data produkcji była taka nowa w miarę.

      Usuń
  23. Wiem, że wszyscy nie lubią spamu, ale ten jest z serii tych coś wartych!
    Chciałam Cię zaprosić do KONKURSU, który mój blog organizuje z firmą ORIFLMAE, do wygrania niesamowite nagrody o wartości ponad 125zł. ZAPRASZAM
    http://natolatekswiat.blogspot.com/2013/01/konkurs-z-oriflame.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja już dawno zrezygnowałam z maseczek, bo miałam podobną przygodę do twojej, że po nałożeniu danej maseczki cała moja twarz pokryta była w krostach brrr ... od tamtej pory mam dość.

    OdpowiedzUsuń
  25. ja mam ta maseczkę w domu, ale nigdy nie mam czasu na nałożenie jej.

    i teraz tak się zastanawiam czy warto ryzykować.

    OdpowiedzUsuń
  26. Zdecydowanie najlepsze są maseczki samodzielnie przygotowane w domu :)
    Mamy wtedy pewność czego możemy się spodziewać i co nakładamy na twarz:)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie,

    Malko

    OdpowiedzUsuń
  27. dziwne, ja kilkakrotnie stosowałam już tą maseczkę i u mnie przynosi ona bardzo dobre efekty. Może jakiś jej składnik nie pasuje Twojej skórze :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak właśnie jest, tylko za cholerkę nie mogę rozgryźć co to...

      Usuń
  28. zakupilam dzis ta maseczke.. teraz sie boje podobnych efektow :O

    OdpowiedzUsuń
  29. oj, ależ sie doprawiła, mnie ta maseczka nie zaszkodziła, ale ja zawsze maseczki, które próbuje po raz pierwszy trzymam nico krócej....oj, oj,

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem w szoku jak u Ciebie zachowała się ta maska.. strasznie... chyba nie służy Ci jakiś składnik albo z terminem było coś nie tak lub partią... U mnie pachnie cudnie i działa rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania. Dziękuje :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...