23 stycznia 2013

akuku i kubek niekapek

Przez kilka ostatnich dni testowaliśmy z Jankiem kubek niekapek od akuku.
Dziecko codziennie pić musi to i szybko nam poszły testy.
Nie trudno było przekonać małego do tego kubeczka, zwłaszcza, że nalałam do środka ulubionego kubusia.
Nie podpasował nam jedynie kolor - różowy. Prosiliśmy o kolorówkę dla chłopca, ale nasze prośby nie zostały wysłuchane :/ W żadnym wypadku jednak nie jest to minusem użytkowania kubeczka. Oceniamy przecież jego funkcjonalność.



Na początku Jaśko nie wiedział jak to się pije z takiego innego kubeczka.

Po chwili zaqmał





Kubeczek był chyba sprawdzany pod każdym względem. Wiadomo dziecko potrafi. Rzucanie, deptanie, próba rozlania i gryzienia. Żadna z tych czynności nie wykazała minusów.

Same plusy:

NIEZWYKŁY PRZECHYLONY KSZTAŁT. Sprawia wrażenie jakby zaraz miał się przewrócić, ale jest bardzo stabilny i wygodny do stawiania .

SILIKONOWY MIĘKKI USTNIK. Przy nauce picia z kubeczka dziecku łatwo jest przejść z butelkowego smoczka na ten ustnik. Jego zakrzywiony kształt idealnie dopasowuje się do małej buźki, nie zatykając przy tym noska.




POSIADA DZIURKĘ ZABEZPIECZAJĄCĄ ZASSANIU. Gdy dziecko zassa za mocno to za jej sprawką ustnik powolutku wraca do swojego normalnego kształtu. ( smoczek zabarwił nam się od kubusia - każdy silikon się niestety od niego barwi :/)




ZABEZPIECZENIE PRZED NIECHCIANYM WYLEWANIEM Z USTNIKA
W ustniku jest zrobione małe nacięcie i aby napój leciał dzieciaczek musi ścisnąć go buźką. Uczące się maluchy w mig załapią, to tak jakby ciągnęły z cyca :P
WYGODNE WPUSTY NA PALUSZKI. Zapewniają lepszą chwytność.




ZABEZPIECZENIE USTNIKA PRZED ZABRUDZENIEM
Bardzo przydatna nakładka w przypadku wyjścia na spacer.

RZECZYWIŚCIE NIEKAPEK
Przewróciłam kubeczek do góry nogami i trząsłam. Ani jedna kropelka nie wyleciała. Fotkę zrobiłam przez szybę stoły, bo małz by mnie zabił za zniszczony obiektyw :P





Ostani test był najważniejszym sprawdzianem i kubeczek akuku go zdał celująco.
Z czystym sumieniem mogę polecić go dla maluszków, które uczą się pić z kubeczka. Nie zawiedzie was.

22 komentarze:

  1. powinniśmy zamienić sie kubkami - dla mojej małej Wasz różowy, a dla Twojego małego Nasz zielony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no patrz, gdybym wczesniej wiedziała. Teraz nasz już zafarbował od soczku.

      Usuń
  2. te kubki to fajna sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z niekapków najlepiej się u nas sprawdził Mam baby, a z Akuku-wybrałam bidon ze słomką-jak ja się śmiałam, jak dziecko moje uczyło się pić ze słomki-oczy robiła takie wielkie, jak wtedy, gdy zobaczyła Gwiazdora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahha to ja miałam takie śmiechy jak uczyłam małego pić soczek ze słomką:P
      Z mam tez będziemy testować niedługo :)

      Usuń
  4. w temacie kubeczków jeszcze się nie wypowiem, no chyba że mi dałabyś go do przetestowania
    wtedy powiedziałabym co myślę o gagatku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha chciałabym zobaczyć jak popijasz kawkę w takim kubeczku :P

      Usuń
  5. U nas nie było etapu niekapka..
    Teraz mamy ukochany kubek 360

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak będe miałą dziecko to będę wiedziała jaki kubeczek mu kupić :P
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze raz dzieki, że napisałaś o możliwości przetestowania produktów tej firmy.Mimo niskiej ceny mi się bardzo spodobały, a wieć cena nie koniecznie idzie z jakosćią ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spoxik :) cena nie zawsze się liczy.

      Usuń
  8. Z moim szczęściem do rozlewania wszystkiego to by mi się taki przydał ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki kubek przypomina mi dzieciństwo, jeszcze niedawno miałam taki niekapek "na pamiątkę" ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. moja chrześniaczka też ma taki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To trwały kubeczek! U nas jak tylko spadły na podłogę to już się rozwalały, z Canpol Baby zdaje się były.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój niekapków nie lubi. Woli pić ze słomki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. możesz mi podać nr nadania, sprawdze czy się książka od Ciebie nie zawiewieruszyła na poczcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przesłałam meilowo. Masakra, mam nadzieję, że jej nie zgubili, bo się załamię :/

      Usuń
  14. bo czekam co dnia, czekam i czekam, a tu nic :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale śliczny ten Twój synek:)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania. Dziękuje :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...