Kto żyw w blogosferze słyszał o kampanii Le Petit Marseillais. O ile z pisownią dalej mam kłopot to z wymową żadnego. Dostałam nawet filmik uczący tych trudnych słów ( Ly petit Marszeje ).
Tak... ta kampania zapadnie nam wszystkim w pamięć na długo. Paczki świetnie zapakowane w eleganckie karbowane pudełka, meile, posty na fb, a nawet miłe smsy..... ktoś się bardzo wczuł ! Ale to dobrze :) Poczułyśmy się wszystkie ważne i niejako docenione :)
Żel już się skończył, więc czas troszkę napisać.
