Spojrzała w lustro, coś ją zaniepokoiło. Twarz tłusta i zmęczona jakby właśnie ukończyła maraton, a przecież dopiero co wzięła prysznic. Po chwili uświadomiła sobie, że to musi być działanie kremu, który właśnie użyła. Ponowne mycie twarzy przywróciło wszystko do normalności.
Nie lubiąc marnować niczego postanowiła wykorzystać krem w inny sposób.
Położyła się do łóżka obok ukochanego mężczyzny. Wtuliła się mocno, by nie czuć chłodu nocy, która właśnie nastała.
- Kotku co tak pięknie pachnie? - zapytał
- NAGOYA - odpowiedziała jednym słowem, zamykając oczy ze zmęczenia
- To, że nago jesteś to przecież widzę .....
