01 stycznia 2013

Maseczka peel-off Rival de Loop

Maseczkę tą zakupiłam przy okazji zakupowego szału w Rossmanie. Co mnie skusiło do włożenia jej do koszyka? Cena , przede wszystkim cena.  Za saszetkę 2 x 8 ml zapłaciłam aż 1,20 zł.   Obietnica głębokiego oczyszczenia porów za tak niewielką cenę? Tu moja ciekawość wzrosła. Musiałam ją mieć !

Testowałam ją razem z siostrą, która wpadła na babski wieczorek. Dzięki temu mogłam porównać nasze doznania.







OPAKOWANIE  5/6 
 
Saszetka podzielona na dwie porcje  do użycia. Często maseczki nie podzielone na porcję wysychały i w efekcie końcowym lądowały w koszu na śmieci.

KONSYSTENCJA   4/6

Maseczka jest w formie bardzo gęstego przeźroczystego żelu.

ZAPACH   2/6

Przy nakładaniu czuć bardzo wyraźnie porządnię alkocholową woń. Przypomniało mi to zapach perfum męskich używanych przez dziadka. Na początu trudno mi było wytrzymać  z tym "zapachem", ale w miarę zasychania ulotnił się całkowicie.

NAKŁADANIE   4/6

Trzeba włożyć trochę wysiłku w rozsmarowanie ciężkiego żelu. Oczywiście jak przy każdej maseczce trzeba uważać na okolicę oczu, ust i linię włosów.

 USUWANIE    6/6

Maseczka po zaschnięciu, które trwa ok. 15 minut tworzy na twarzy błyszczącą powłokę. Zrywa się ją od brzegów. Schodzi cała za jednym razemNie trzeba się męczyć z usuwaniem niesfornych kawałeczków.

DZIAŁANIE   6/6

W pierwszej chwili na twarzy czuć delikatny chłodek, a później coraz wyraźniej ciepło. Przy ściąganiu maseczki czuć efekt peelingu. Na wierzch wychodzą zanieczyszczenia jakie siedziały w skórze. Widoczne to było na policzkach i czole, gdzie obydwie mamy rozszerzone pory. Na samej maseczce pozostało nadmiar sebum i drobinki naskórka. Przemywając buźkę tonikiem zauważyłyśmy dość sporo paskudztwa jakie były na naszej skórze. Po wszystkim skóra jest gładsza i jakby jaśniejsza/ promienniejsza i matowa.




Przyznaje tej maseczce 5 gwiazdek na możliwych 6.




Jest to produkt bardzo dobry i o niskiej cenie. Jedną gwiazkę odjęłam za zapach. Jestem na tym punkcie strasznie wyczulona.
Niewiele maseczek, które dają efekty już po pierwszym razie spotkałam na swojej drodze.
Na pewno jeszcze nie raz ją kupię, ale najpierw za pewne wypróbuje inne tej samej firmy.


Pewnie wiele z was miało do czynienia już z tym specyfikiem. Jak wasze wrażenia?

15 komentarzy:

  1. Nie używałam tej maseczki. Widzę, że zrobiłaś nowy wygląd bloga :) Fajnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nom nagłówek nieudolnie narazie zrobiony ale jest :P Musze poćwiczyć sobie jeszcze ;)

      Usuń
  2. Na pewno wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. też ją kupiłam ;) właśnie skuszona ceną, ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak wypróbujesz :)

      Usuń
  4. uwielbiam ją ;) w ogóle wszystkie peel off są niezłe

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za tego typu maseczkami :) Wolę zmyć niż ściągać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A chyba czytałam gdzieś u Ciebie, że wolisz takie do zmywania :)

      Usuń
  6. niedawno uzywałam tej maseczki i jak moja starsza córka to zobaczyła to zaczęła krzyczeć, że skóra mi schodzi z buzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe dobre....:P

      Usuń
    2. ja powiedziałam 4letniej siostrze, że jej też za kilka lata tak zejdzie bo każdy tak ma :D

      Usuń
  7. Jak Ci ładnie zeszła ta maseczka. Moje pelloffowe zazwyczaj się drą albo trzeba je wodą zmywać. Pozytywnie mnie zaskoczyłaś. Miałam jeden produkt tej firmy i nie zrobił na mnie dobrego wrażenia. Pozdrawiam Cię serdecznie.

    li_lia z www.przetestuje.xn.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam maseczki rival..
    Przed Sylwestrem wspomogłam się tą napinającej - efekt nieziemski :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za maseczkami tej firmy, ale peel-offa jeszcze nie testowałam. Po takiej recenzji chyba zaryzykuje i spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Do najbliższego Rossmanna mam niestety ok 60km, ale jak tylko będę to zaopatrzę się w kilka takich maseczek:)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania. Dziękuje :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...