04 sierpnia 2014

Maseczka do twarzy Receptury Babuszki Agafii

Babciu babciu co najlepsze dla mej twarzy ? Natura moje dziecko, natura da Ci wszystko !




PRODUCENT: OOO Pierwoje Reshenie
POJEMNOŚĆ: 50 ml
CENA: ok. 17,00 zł
DOSTĘPNOŚĆ: naturashop.pl

Skład: Aqua with infusions of Rosa Daurica Pallas Extract, Rubus Chamaemorus Extract, Rubus Saxatilis Extract, Vaccinium Uliginosum Extract, Viburnum Opulus Extract, Organic Oenothera Biennis Oil, Organic Corylus Avellana Seed Oil, Organic Prunus Armeniaca Seed Oil, Organic Ribes Nigrum Seed Oil, Organic Vaccinium Macrocarpon Seed Oil, Coco-Caprylate/Caprate (z masła kokosowego), Cetearyl Alcohol, Cetyl Palmitate, Cetearly Glucoside, Glycerin, Sodium Stearoyl Glutamate, Hydrolyzed Wheat Protein, Vegetable Oil, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Organic Parfum.


Składniki aktywne:

Dzika róża Daurska (Rosa Dahurica Pallas Extract) – wzmacnia procesy odnowy komórek skóry,   nasyca skórę witaminą C, daje wyraźny odmładzający efekt  
Malina moroszka (Rubus Chamaemorus Extract) - działanie antyoksydacyjne, wygładza drobne zmarszczki.
Malina kamionka (Rubus Saxatilis Extract) - posiada właściwości nawilżające, odżywcze i przeciwzapalne. Zawiera witaminy A, C, H i wit. grupy B. .
Borówka bagienna (Vaccinium Uliginosum Extract) – działanie ściągające, bakteriobójcze.  
Kalina koralowa ( Viburnum Opulus Extract ) – łagodzi stany zapalne skóry, ma działanie regeneracyjne..
Organiczny olej z wiesiołka dwuletniego (Organic Oenothera Biennis Oil) - Olej z wiesiołka reguluje wilgotność, przemianę komórkową i pracę gruczołów łojowych, regeneruje, poprawia elastyczność skóry.   Skutecznie pielęgnuje skórę   skłonną do przedwczesnego marszczenia, przebarwień i podrażnień.
Organiczny olej z orzechów laskowych (Organic Corylus Avellana Seed Oil) – dobrze wnika w głąb skóry. Wspomaga pielęgnację skóry dotkniętej problemem pękających naczyń krwionośnych. Regeneruje komórki naskórka, wygładza, odżywia, nawilża i łagodzi podrażnienia
Organiczny olej z nasion czarnej porzeczki ( Organic Ribes Nigrum Seed Oil) – pielęgnuje skórę wrażliwą, przeciwdziała przedwczesnemu starzeniu się skóry, nadaje ładniejszy koloryt. Wysoka zawartość kwasu GLA - ponad 18%.
Organiczny olej żurawinowy (Organic Vaccinium Macrocarpon Seed Oil) – zaliczany do środków ''anti-aging'', zwiększa barierową funkcję skóry, zmniejsza utratę wody przez naskórek oraz zwiększa elastyczność skóry. Ma bardzo silne właściwości nawilżające. Połączenie takich właściwości z dużą stabilnością oksydacyjną czyni ten olej niezwykle wyjątkowym.
Gliceryna i substancje konserwujące zawarte w masce są pochodzenia roślinnego.

Zastosowanie: Maseczka dla osób do 35 roku życia.

OPAKOWANIE: Miękka niewielka tubka z odkręcanym wieczkiem. Standardowe opakowanie w których zazwyczaj znajduje się krem do rąk. Zarówno na tubce jak i na kartoniku wszystko jest po rosyjsku. Całe szczęście importer postarał się i zaopatrzył kosmetyk w polską nalepkę z dokładnym opisem.

KOLOR: Niczym biały krem, a po rozsmarowaniu staje się przeźroczysta, więc na twarzy Wam maseczki nie pokarzę.

ZAPACH: Mi kojarzy się z mydełkiem naturalnym. Wyczuwalne są też zioła, ale jakie to nie wiem.

KONSYSTENCJA: Tłusta, ale nie gęsta i nie rzadka. Na twarzy jak już wcześniej pisałam staje się bezbarwnym kremem niczym serum.

WYDAJNOŚĆ: Nie jest to duża pojemność, więc nie ma co wymagać, że starczy nam na rok. Przy regularnym użyciu 2 razy w tygodniu starcza na 1,5 miesiąca.


DZIAŁANIE: jest  delikatne. W końcu naturalne składniki nie są detergentami, które dadzą efekt natychmiastowy. Pierwsze pozytywne skutki można dostrzec już po drugim użyciu. Buźka staje się promienniejsza i gładsza. Przy takiej cerze jak moja (tłustej) jest ona pomocna, bo delikatnie nawilża i znikają skutki mocnego oczyszczania. Wchłania się bardzo dobrze i bez problemów. Matowi skórę lepiej niż niejeden krem. Można zostawić ją śmiało na całą noc. Nie zapycha, nie ma obaw. Po przemyciu twarzy rano ujrzymy w lustrze uspokojoną cerę, co mi się bardzo podoba.


Babuszka Agafii dobrze się spisuje i choć politycznie Rosja trochę ostatnio szaleje to polecam tą maseczkę. Delikatna, nie gwałtowna i naturalna, czyli taka jaka powinna być maseczka odżywcza.


* Testowanie możliwe dzięki NaturaShop.pl



17 komentarzy:

  1. Fajna maseczka. ja rzadko używam... wkurzają mnie:p

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że się spisała ;) Po opisie działania, poczułam się zachęcona do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny nowy wygląda bloga;D
    Z chęcią bym tę maseczkę wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak do zobaczenia 6 września w Gdyni, już się doczekać nie mogę :) Maseczka ciekawa i chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ma świetny skład! Lubię Babuszkę Agafię, na pewno przetestuje kiedyś tę maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam maseczki, więc z chęcią wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa ta maseczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. kusisz mnie tym produktem przez jego skład :)

    OdpowiedzUsuń
  9. o rosyjskich kosmetykach robi się głośno, więc muszą być świetne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Tej maseczki jeszcze nie miałam,ale z chęcią bym ją przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ale slicznie tu u Ciebie teraz ;) maseczki nie mialam ale chetnie bym zobaczyla jak sie u mnie sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja uwielbiam naturalne kosmetyki!

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo zaciekawiła mnie ta maseczka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie próbowałam, choć maseczki bardzo lubię :). Też mam cerę tłustą, więc mogłabym być zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam jedną maseczkę oczyszczającą Babuszki Agafii i jestem z niej bardzo zadowolona :) Tej nie miałam, ale może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. mam tę maseczkę i bez szału. ogólnie zawiodłam się trochę na rosyjskich produktach do twarzy, ale za to te do włosów uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania. Dziękuje :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...