08 grudnia 2012

Jedwabisty podkład rozświetlający AA MAKE UP


Moje dzisiejsze testowanie było możliwe dzięki portalowi ibeauty
Podkład dostałam w paczuszce razem z kremem BB, który wcześniej opisywałam.

AA MAKE UP to seria nowoczesnych podkładów do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii. W szerokiej gamie znajdują się produkty dedykowane różnym typom cery oraz odpowiadające  na najbardziej powszechne potrzeby Polek. Nadają cerze jednolity i naturalny wygląd bez efektu maski. 
Inne produkty z tej serii można znaleźć TU






Oceanic, AA Make Up, Jedwabisty podkład rozświetlający


Info ze strony producenta:

Idealny do cery suchej i normalnej podkład maskuje niedoskonałości skóry, rozświetla ją, redukując oznaki zmęczenia.
 
Skład:
· alantoina
· MLS
· whitesense
 Testowany dermatologicznie z udziałem osób z alergicznymi chorobami i skóry
Zapewni wyjątkową promienność i świeżość o każdej porze dnia.
Idealny do cery suchej i normalnej.
1. Pozostawia skórę rozświetloną – 97%*
2. Redukuje oznaki zmęczenia – 87%*
3. Konsystencja umożliwiająca równomierne rozprowadzenie – 98%*
* Test samooceny przeprowadzony w grupie 30 kobiet (100% alergicy) po 4 tygodniach stosowania, wykonane w niezależnym laboratorium badawczym
Cena : 15 zł

Z mojego punktu widzenia:

              Pierwsze co mnie zdziwiło to brak opisu odcienia. Niby jest jak byk napisane wielkimi literami No 3, ale  trzeba się naszukac w necie troche, aby sie dowiedzieć , że to pod-ton żółty - miód.  Powinno być jasno napisane jaki to odcień. Opakowanie podkładu jest wygodne. Odkręcane i stawiane na zakrętce, dzięki czemu wykorzystamy kosmetyk do końca. Po otwarciu  było widać maź koloru żółtawego. Do tego jest bardzo lejący. Nie kładźcie go bez nakrętki na półce ! Pomyślałam sobie "No to ładnie kolejne coś co zażółci mi tylko twarz".I tu się zdziwiłam. Wylana porcja, która znalazła się na waciku po 2 minutach zmieniła kolor na normalny lekko brązowy.  Po nałożeniu na twarz też ładnie się skomponował ze skórą. Lekko przykrył niedoskonałości, ale dzięki lekkiej konsystencji nie zatkał porów. Patrząc na siebie w lustrze pod róznymi katami można dostrzec małe mieniące się drobinki. Doskonale sprawdził się także na mrozie. Przyszłam ze spaceru i nadal miałam świeżą buźkę. Jedyne co mi się nie spodobało to, że na policzkach pojawiły się jakby takie suche małe placki. Był to pewnie efekt nie dopasowania do typu cery. Dziś skorzystałam ze swoich mazideł i suchości brak.


Podkład, który miałam przyjemność testować nie jest typowo dla mnie, bo ja mam skórę trądzikową, tłustą.
Mimo tego faktu nie sprawił się żle. Nie stworzył efektu maski, a takie miałam obawy. 
Zamaskował niedoskonałości, lekko rozświetlił i ożywił skórę czyli spełnił wyznaczone mu zadanie :)

Polecam, dziewczynki :)



3 komentarze:

  1. Widziałam je ostatnio w drogerii, miałam kupić, ale jednak potrzebuję kryjącego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj ja również szukam odcieni AA, np.AA N1 to jaki to jest odcień? Wiesz może?

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania. Dziękuje :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...