03 lipca 2014

Serum Argan Oil - Joanna

- Kochanie mogłabyś w końcu zrobić coś z włosami.
- Ale, że co nie podobam Ci się? - kobieta zawsze pozostanie kobietą
- Nie, nie, zawsze mi się podobasz nawet świeżo po wstaniu z łóżka. Chciałem po prostu żebyś zrobiła coś dla siebie. - , a facet zawsze musi się tłumaczyć
Niby foch... , ale patrząc w lustro stwierdziła, że przydałoby się coś zmienić. Wybrała się do jedynego fryzjera, któremu ufa w celu "podcięcia końcówek". Niektórzy nie potrafią zrozumieć klienta i z końcówek wychodzi - 10 cm.  Na drzwiach widniała kartka "Wracamy w sierpniu". Shit......
Postanowiła dalej trwać w obrażeniu i podreperować stan czupryny w oczekiwaniu na powrót specjalisty.
Pierwsze po co sięgnęła to Joanna, w końcu znają się już tyle lat......




PRODUCENT: Joanna
POJEMNOŚĆ: 50g
CENA: ok. 6,90 zł 
DOSTĘPNOŚĆ: Rossmann, uholki.pl


Olejek Arganowy daleko w składzie. Najwięcej mamy tu oblepiaczy, które mogą obciążyć włosy. Pozostawiają film, który zapobiega utracie wody. Jest tu także olejek kokosowy, który nie obciąża, a nawilża i nabłyszcza.

OPAKOWANIE

Mała zgrabna tuba wykonana z dobrej jakości plastiku. Zamknięcie na klik. U mnie chodzi on bez zarzutu, lecz zdarza się, że trafi się ciężko chodzące wieczko. Design rodem z gabinetu SPA, przyjemny dla oka w uspakajającym tonie.

KOLOR I ZAPACH

Mleczno żółty  kolorek o zapachu mydlano migdałowym. Na mnie działa, lubię :)


KONSYSTENCJA I WYDAJNOŚĆ

Serum jest gęste, ale oleiste. Poddaje się ładnie dłoniom. 
Jeśli używamy go na same końcówki to powinno nam starczyć na bardzo długo. Przewiduję, że nawet na 3 miesiące. Używanie na całą długość włosów, co producent też poleca, skraca czas użytkowania do miesiąca. Na moje długie to byłyby pewnie jakieś 4 użycia.


DZIAŁANIE

Można wmasować w mokre włosy lub w suche. Używa się go przyjemnie, jednak nie wiele zdziałało z moimi końcówkami na dłuższą metę . Wmasowane w wilgotne włosy nie objawiało żadnego działania. Z suchymi zdziałało troszkę więcej. Zabezpieczyło przed puszeniem się i kruszeniem się. Po zmyciu specyfiku przy kolejnym myciu wszystko wracało do normy. 

Końcówki po wmasowaniu w mokre włosy po wyschnięciu.

Serum nie jest złe pod warunkiem, że będziemy je regularnie i wciąż stosować. Otula i zabezpiecza ono końcówki sprawiając, że wyglądają ładnie, ale nie regeneruje ich.  Jest w nim niestety zbyt mała ilość olejku arganowego by mogło zdziałać cuda. Stosowane doraźnie dla uzyskania pożądanego efektu na dany moment jest OK.

* Testowanie możliwe dzięki drogerii internetowej uholki.pl . 


18 komentarzy:

  1. chyba wypróbuję.. :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam, testowałam i byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam, ale mam czyste olejki i je stosuje póki co :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego nie miałam, ale firmę Joanna bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam takie tytuły u Cb! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jego akurat nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam ale moja fryzjerka zajela sie moimi koncowkami wiec wyglądają duzo lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze go nie miałam, ale moje końcówki są jak na razie w dosyć dobrym stanie. Pozdrawiam :) jusinx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe to serum ale obawiam się ze mi mogłoby zbytnio obciążyć włosy - choć kto wie jak w takiej cenie to możliwe że wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. fryzjerzy zawsze mają swoją, inną miarę. ma mam serum z argan oil

    OdpowiedzUsuń
  11. No nie wiem, jakoś mnie nie zachęca :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam maskę bodajże z tej serii, ale szału nie robi. Kiedyś miałam szampon i odżywkę, ale zapach mnie po pewnym czasie znudził.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie, iż zabezpieczyło przed puszeniem się i kruszeniem się, to spoko efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy wstęp, również go chwalę. Szkoda, że serum działa jedynie doraźnie, czuję, że na dłuższą metę nie ma co na niego liczyć niestety.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ochotę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ten serum i czeka w kolejce do przetestowania. Hehe fajny wstęp.
    :*

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania. Dziękuje :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...