23 czerwca 2013

Zrzucanie kilogramów i centymetrów - 23.06.2013

Ah..... z tym moim PCOS trudno zrzucić cokolwiek....
To coś podobnie jakby z chorą tarczycą się odchudzać, czy przytyć - w zależności od rodzaju schorzenia.
Ostatnie pomiary miały miejsce miesiąc temu. Wcześniej nic się nie zmieniało.
Dopiero teraz coś się ruszyło....



26.05.2013
23.06.2013
Postęp
WAGA
70,5
69,5
- 1,0 kg
BICEPS
30
29,5
-0,5 cm
BIUST
96
97
+ 1 cm
POD BIUSTEM
83
82
-1cm
TALIA
75
74
- 1 cm
BRZUCH
88
87
-1 cm
TYŁEK
97
97,5
+ 0,5 cm
UDO
60
60
-----------
ŁYDKA
39
38,5
-0,5 cm

Poprzednie wyniki: http://paczajka.blogspot.com/2013/05/zrzucanie-kilogramow-i-centymetrow.html


Zmian nie ma sporo, ale przy mojej chorobie to na prawdę jest wyczyn, żeby nie rosnąć w szerz.
Dziwne, bo po wymiarach wychodzi, że biust mi urusł :P
Nie będę obiecywać i sobie i Wam, że teraz to zacznę ostro świczyć czy coś, bo zawszę gdy robię takie założenie to nic z tego nie wychodzi :/ Tak więc co będzie to będzie....
Teraz będę robić pomiary kontrolne co tydzień...

20 komentarzy:

  1. Biust i pupa rośnie... hmmm zastanawiające ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nom właśnie tysz się zdziwiłam :P Biust ok super, ale tyłek to wolałabym by się kurczył:P

      Usuń
  2. chyba muszę sobie zrobić podobną tabelę i wziąć się do roboty :D

    OdpowiedzUsuń
  3. no to gratuluje, ja ostatnio 3 kg zrzuciłam i nawet nie wiem kiedy... a obżeram się cały czas :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszcze motywacji :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam niedoczynność tarczycy i też ćwiczyłam ponad pół roku i schudłam 5 kg... zawsze to coś.. a zdrowe dziewczyny za te pół roku to i po 20 kg zrzucą :( aż się płakać chce... więc Cię rozumiem...

    OdpowiedzUsuń
  6. Z mojego zapału niestety nic nie zostało... Najpierw wesele, potem upały i nie było czasu... Sesja na dodatek... Ale niedługo zacznę jeździć na rowerze, może będę biegać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wiesz co! Zmotywowałaś mnie i właśnie jestem po Tumbs i Abs z Mel B :D Dzięki :D

      Usuń
  7. oo fajny pomysł z taką tabelką!! też sobie zrobię :) każdy centymetr mniej się liczy i cieszy - powodzenia!!
    "side to side"
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otagowałam cię u siebie na blogu :) zapraszam do zabawy

      Usuń
  8. trzymam kciuki kochana choć wiem , że masz znacznie trudniej:)
    buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś o tym wiem- ja mam i PCOS i niedoczynność tarczycy i insulinooporność i moja waga żyje swoim własnym życiem zupełnie niezależnym od mojego bilansu kalorycznego ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. jak biust rośnie to znaczy że to cudwona dieta :)))))
    powodzenia, walcz nadal :))

    OdpowiedzUsuń
  11. dobry wynik, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam niedoczynność, ale Euthyroxem ją wyregulowałam i jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zmiany własnie są. Im mniej kg do zrzucenia tym mniej centymetrów i kilogramów ubywa, przez co są one na wagę złota:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja wolę nie robić takich pomiarów, po co się denerwować c:

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak w biuście na plus, a gdzie indziej na minus, to i tak się cieszyć ;) Ja to już nawet na wagę nie staje :P

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania. Dziękuje :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...