06 marca 2013

Facet przemęczony i ciągle wqrzony? Zafunduj mu Natursteron :)


Natursteron - suplement diety dla mężczyzny

 Producent: Zakład Farmaceutyczny Chance
Opakowanie: 30 lub 60 tabletek
Cena: 30 tabletek - ok. 24 zł , 60 tabletek - od 37 do 42 zł

Skład jednej kapsułki:
Substancje główne: Tribulus terrestris (buzdyganek ziemny) /ekstrakt 90%/ 160 mg, L-arginina 160 mg, glukonian cynku 25 mg (3,6 mg Zn2+, co stanowi 36% dziennego zapotrzebowania), resweratrol 2 mg.
Substancje pomocnicze: substancje wypełniające – celuloza mikrokrystaliczna, krzemionka koloidalna, substancja przeciwzbrylająca – stearynian magnezu. Skład otoczki kapsułki: żelatyna, barwnik spożywczy – indygokarmin (E132).

Uwaga: Kapsułki posiadają charakterystyczny zapach pochodzący od surowców roślinnych.


Małż pracuje ciężko fizycznie nie rzadko po 13 godzin dziennie. Do domu przychodzi zmęczony, narzekający i wnerwiający.... Je obiad i przysypia na fotelu, a ja biegam jak szalona by nikt mi nie zarzucił, że bajzel mam w mieszkaniu. To nic, że moje sprzątanie często bywa daremne, bo gdy się tylko obrócę to z powrotem pełno zabawek. Po jakiejś godzinie Szanowny się budzi twierdząc, że cały czas czuwał i tylko tak na momencik przymknął oko... On wyspany, ja padnięta......a i tak kładę się spać później...

Z pożyciem małżeńskim kłopotów co prawda nie mamy. Czasem to nawet uciekać muszę :P  Gdy w paczce od Zakładów Farmaceutycznych Chance znalazłam Natursteron złapałam ulotkę, by poszukać innych właściwości niż wspomaganie potencji - na to jeszcze pigułek nie trza :). Wyczytałam, że
NATURSTERON zwiększa popęd seksualny, poprawia samopoczucie oraz aktywność
życiową. Zmniejsza senność, obniża podatność na stres. Obniża poziom cholesterolu i
ciśnienie krwi (inne preparaty” na potencję” mogą podnosić ciśnienie krwi zwiększając
zagrożenie wylewem i zawałem). Zwiększa ukrwienie penisa i odżywienie narządów wewnętrznych zwłaszcza narządów miednicy małej.Nie powoduje niekorzystnych efektów ubocznych jak przerost prostaty lub wzmożone łysienie.

No i to mi przypasowało, może pigułki przywrócą mojego dawnego W. pełnego życia i chęci do wyzwań - pomyślałam.

Od jakiegoś czasu słyszałam narzekania "Bo dla mnie to nic nie przysyłają do testowania". Odgryzałam się, że jak chce to może testnąć coś z kolorówki ;p W odpowiedzi oczywiście foch .
Któregoś razu powiedziałam "Kochanie mam coś dla Ciebie do testowania, ale nie możesz się wymigiwać"
Jakież było moje zdziwienie gdy wziął opakowanie z suplementem diety i podjął się wyzwania bez najmniejszych oporów. Myślałam, że będzie trudniej.
Łykał na początku po dwie tabletki, a potem już zapominał i jedną dziennie po obiedzie wciskałam.  Trudno faceta zmusić do systematyczności, a zwłaszcza jeśli chodzi o pigułki. 
Efekt przyszedł bardzo szybko, po dwóch dniach nie poznałam małża. Rano wstawał i nie czepiał się o byle co - bo stoisz tu, a nie tam; bo łazienkę okupujesz (10 min z rana to dla niego tragedia) itp..
W pracy wesolutki, po pracy skoczył po zakupy. Nie marudził, nie narzekał. No jakby nagle inny człowiek. I kolację zrobił i z dzieckiem się pobawił....

Trwało to tak z tydzień, póki mu się nie znudziło łykanie tabletek. To był jeden z lepszych tygodni od parunastu miesięcy.  No ale jak to W. twierdzi, że to nie tabletki, to on tak sam z siebie nagle zapał miał do wszystkiego. Z chęcią bym zrobiła eksperyment, ale jak tu przemycić taką kapsułkę do jedzenia :P

Ogólnie bardzo polecam jeśli ktoś chce wspomóc swojego przemęczonego  mężczyznę. Muszę jeszcze wspomnieć, że jest to suplement diety, ale produkowany w firmie farmaceutycznej z dwudziestoletnim
doświadczeniem. Firma posiada certyfikat GMP, gwarantujący poziom i jakość wytwarzanych preparatów.
Nie jest to środek hormonalny, a w pełni naturalny , wiec nie musimy się martwic, że trujemy partnera.

Więcej o Natursteronie można poczytać tu --> http://chance.pl/sup_natursteron.php


23 komentarze:

  1. Ciekawostka :)
    Szybko zadziałały niebieskie kapsułki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe kolor pigułek mnie rozbawił :P Zdaje mi się, że szybko zadziałało, bo W. rzadko co jakieś witaminy czy tabletki bierze.

      Usuń
  2. ja tez na dniach bedę recenzowałam magnez :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój mąż nie dałby sobie wcisnąć żadnego suplementu..
    Antybiotyk bierze jak musi..A witaminy w jego mniemaniu nie istnieją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie mój tak samo dlatego się zdziwiłam.

      Usuń
  4. jakbym mojemu to zaproponowała to by się zaczął wściekać, że chcę wprowadzić go w lekomaństwo.

    OdpowiedzUsuń
  5. P.S. Dziękuje za życzenia i za pamięć :))

    OdpowiedzUsuń
  6. hehe... czy wszyscy faceci są dokładnie tacy sami?

    Medal za namówienie swojego ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mojemu podaje mace. Działa świetnie. Dosłowinie widac jak Mu energii przybyło (coćby dlatego ze przesiadł się już na rower i ćwiczy w domu), a po za tym chodzi ciągle uśmiechnięty i mam tysiące pomysłów. A miał naprawdę obniżony nastrój.
    Mace w proszku dodaje Mu do musli i innych potraw na zimno. Wie że dodaje, ale jakbym nie chciała ro by się nie kapnął ;)

    Pozdrawiam Cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj też pracuje fizycznie.
      Polecam jeszcze podawać Mu magnez :)

      :*

      Usuń
    2. Ooo musze poczytać o tym proszku co piszesz, bo tabletek to mu nie mam serca podawać już. Zechciał przetestować, ale na stałe łykać na bank się nie zgodzi.

      Usuń
  8. Niebieskie kapsułki:) Czy ta energia działa w każdym miejscu jego mózgu, szukam czegos, co by zadziałało na te komórki odpowiedzialne za porządki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah na takie coś jedynie cud lub przekupstwo zadziała :P

      Usuń
  9. No to w końcu sobie chłop mógł potestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. mojemu by sie przydało

    OdpowiedzUsuń
  11. o to mężuś ma już co testować:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba każdemu coś takiego by się przydało :)

    OdpowiedzUsuń
  13. uciekać powiadasz musisz.. ;)
    mój jakoś ani z potencją ani z witalnością kłopotów nie ma, na szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  14. no mojemu narazie nie potrzeba, ale może kiedyś... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. a na wściekliznę coś mają? Taką, co się u niektórych teściowych objawia... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duuuużo meliski jej zaparz :P

      Usuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania. Dziękuje :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...