11 stycznia 2014

Ciastkowe masełko TBS

Kolejnym produktem z ciastkowego pudełka jest masełko do ciała. Zużyłam je bardzo szybko i teraz żałuję, że nie zostawiłam go jedynie na specjalne okazje.


MASŁO DO CIAŁA - GINGER SPARKLE BODY BUTTER


Producent : The Body Shop

Pojemność: 50 ml

Cena: tylko w zestawie (puszka) ok. 89,90 zł



Masło do ciała ze świątecznej edycji
o długo utrzymującym się imbirowym zapachu,
przeznaczone dla każdego rodzaju skóry.
Zawiera masło kakaowe.




OPAKOWANIE:                                                                           

Małe lekkie plastikowe okrągłe pudełeczko, które potem zapewne wykorzystam do innych celów :) 
Zdecydowanie za mała pojemność jak na smarowidło do ciała.

KOLOR:                                                                                 

Jasna pomarańczka.

KONSYSTENCJA I WYDAJNOŚĆ:                                    

Masełko z rodzaju tych bardziej miękkich. Bez problemu możemy je nabrać i rozsmarować. Mam wrażenie jednak, że na lekko wilgotnej skórze trudno je rozsmarować, potrzeba na to więcej czasu.
Takie małe pudełeczko starczyło mi na 4 razy - całe ciało. 

ZAPACH:                                                                             

Bardzo podobny do żelu pod prysznic z tej serii. Imbir jest tu jednak bardziej wyczuwalny. Niby słodki karmelkowy zapach, ale imbir jest tu bardzo wyczuwalny i ostry.Długo utrzymuje się na skórze.

DZIAŁANIE:                                                                             

Rozsmarowując je na skórze nie różni się dla mnie za bardzo od innych mazideł. Zdziwienie jednak następuje, gdy następnego dnia masełko nadal możemy wyczuć na skórze. Jest ona dobrze nawilżona i miękka.
Utrzymuje się zatem długo na skórze, ale nie wywołuje uczucia tłustości.


Bardzo fajne masełko, choć wolę te bardziej treściwe i twarde. Zdecydowanie za mała pojemność i nie mogłam przez to się nacieszyć nim długo.


49 komentarzy:

  1. skoro następnego dnia dalej czuć efekt na skórze to też bym żałowała, że tak szybko się skończyło - to dla mnie ostatnio miara masełek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie, że skóra po nim jest tak długo nawilżona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Obie firmy mają coś dobrego ale są i buble ;)

    Masełko pachnieć musi rewelacyjnie ;) Tylko szkoda, że tak mało jego jest :(

    OdpowiedzUsuń
  4. genialny produkt! koniecznie musimy go wypróbować!!!
    mamy nadzieje, ze jeszcze uda się nam upolować opisywane masło ;)
    pozdrawiamy!

    Alicja i Magda

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym je widziała je u siebie, trochę jednak cena odstrasza

    OdpowiedzUsuń
  6. zapach pewnie jest cudny
    kurcze, dobre a szybko się kończy ;(

    OdpowiedzUsuń
  7. łohoho, jakby jeszcze można było takie maseło zjeść.. żeby był takim produktem imbirowym na przeziębienia omnomnom :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Interesujący zapach imbiru :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dostałam kilka masełek TBS pod choinkę i już je polubiłam. Też uważam, że są za malutkie, chociaż na próbę w sam raz. Jeśli TBS zdecyduje się otworzyć sklepy także poza Warszawą to może zdecyduję się na większą pojemność.

    OdpowiedzUsuń
  10. zaluje ze sa tak drogie

    OdpowiedzUsuń
  11. Już widziałam gdzieś na jakimś blogu to masło, ale nie miałam okazji przetestowania go. Pozdrawiam http://jusinx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. ale bym chciała takie masełko...

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwilebiam takie zapachy.. cynamonki, imbiry, gozdziki.Musze wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj, szkoda, że te masła są drogie, bo bym sobie kupiła jakieś :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Cena mnie do nich zniechęca, a szkoda bo chętnie bym wypróbowała jakiś. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że tak szybko się skończyło :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Najbardziej nurtuje mnie jego zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Brzmi niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Marzy mi się to masełko, choć szkoda, że jest takie małe :/ Też nie zdążyłabym się nim nacieszyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mogłoby mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Tej wersji zapachowej nie miałam jeszcze okazji testować...

    OdpowiedzUsuń
  22. kuszą mnie te masła ale za drogie jak dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Och... Ciekawi mnie ten zapach :) Mój nos lubi pachnące kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Chciałabym je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię masła z TBS, faktycznie świetnie nawilżają i cudownie pachną <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Niestety nie maiłam okazji wypróbować, ale na pewno wybrałabym inny zapach :p

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja nie miałam żadnego masła z tej firmy, raczej stawiam na balsamy, ale pachnieć musi obłędnie :D Tylko go nie zjedz!
    Fajny Blog i na pewno jeszcze nie raz Cię odwiedzę ;) Obserwujemy?
    W wolnym czasie zapraszam do siebie na bloga http://patishome93.blogspot.com/ oraz zachęcam do polubienia mnie na Facebook'u, jeśli tylko masz chęci oczywiście https://www.facebook.com/pages/Patis-Home/1425289061040157?fref=ts

    OdpowiedzUsuń
  28. Cena powala ale sam produkt prezentuje się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. gdyby nie cena to prawdopodobnie bym się skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak widze ciastka, na czymkolwiek to chce mi sie jeść! Cena nie dla mnie, ale ślepka zaświeciły mi się z chęci nabycia.

    OdpowiedzUsuń
  31. Dosyć wysoka cena, pewnie z tego powodu nie zakupię tego kosmetyku. Ale jego opakowanie jest cudowne, ciasteczko ;-)

    OdpowiedzUsuń
  32. zapach musi być cudowny. Przygarnęłabym, jednakże cena zdecydownasie odstrasza;p
    www.sandicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Szkoda, że starczyło na tak mało razy :( Ja kilka razy się wokół niego kręciłam, jednak się nie zdecydowałam na zakup

    OdpowiedzUsuń
  34. chciałabym powąchać te masełko ;)

    linijkala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Opakowanie kojarzy mi sie od razu ze świętami i Shrekiem :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wszystko byłoby ok gdyby nie cena samego masła :( Czemu aż tyle? :( Przy okazji zapraszam do wzięcia udziału w konkursie na moim blogu ;) Do wygrania są aż 3 zestawy greckich kosmetyków Mythos!

    OdpowiedzUsuń
  37. Dziękuję za przesyłkę. Nagrody niespodzianki bardzo mnie zaskoczyły :)

    OdpowiedzUsuń
  38. wygląda niesamowicie... och... rozmarzyłam się :-)

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  39. Paczuszka dziś dotarła! Tyle dobroci! Dziękuję bardzo :* taki miły pogaduchowy prezent na początek roku :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Wszystko co dobre, szybko się kończy :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Muszę kiedyś kupić jakieś masełko z TBS, ale jak będą w promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  42. bardzo lubię masła TBS :) tego akurat nie miałam, ale bardzo polubiłam wersję imbirową z poprzednich sezonów.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie miałam niczego z TBS jeszcze, ale chyba czas nadrobić zaległości :) Przyznam, że kiedy zobaczyłam ich cuda u Ciebie na blogu po raz pierwszy to od razu mnie urzekły. Ciekawa jestem tego zapachu. Jednak cena średnio mnie przekonuje, nie lubię wydawać zbyt dużo pieniędzy na kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  44. Też żałowałbym, że masełka już nie ma w pudełeczku. Super sprawa, warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Wygląda sympatycznie ;) Jak to mówią- wszystko co dobre szybko się kończy :D

    OdpowiedzUsuń
  46. ja miałam tylko jedno masełko z TBS, idealnie kremowe i pięknie pachnące, miłe wspomnienie.

    OdpowiedzUsuń
  47. Miałam żel pod prysznic z tej serii, jego zapach kojarzył mi się z żelkami o smaku Coli od Haribo.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    http://kahleenka.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania. Dziękuje :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...