17 września 2013

Szukamy maseczki idealnej - bankietowa maseczka Perfecta

Dziś przedstawić Wam chcę maseczkę która ratuje mnie gdy po ciężkim dniu  szykuje się impreza :D
I choć jest ona wiekowo trochę na wyrost to ekspresowo przywraca moją cerę do świeżości.

Perfecta Beauty Mask 35+ - Bankietowa MASECZKA liftingująco - matująca

PRODUCENT: Dax Cosmetics
POJEMNOŚĆ: 8 ml
CERA: każdy typ
CENA: ok. 1,53 zł

 
 
 OPAKOWANIE
Saszetka o pojemności 8 ml. Wystarcza na około 3 użycia przy nakładaniu cieniutkiej warstwy. Jak w każdej saszetce denerwuje mnie ciężkie jej otwarcie, czasem zębami.

KOLOR
Jasny mleczny błękit. Na foto nie widać może za wiele, ale nie chciałam zmarnować jej za dużo :P

ZAPACH
Czuć go jedynie prosto z opakowania. Na twarzy już nie wyczuwam. A jak go określić hm... kosmetyczny/chemiczny, ale świeży i przyjemny.
 KONSYSTENCJA
Typowo kremowa i lekka. Nie zawiera Parabenów :)
 DZIAŁANIE
 
Bardzo lubię działanie tej maseczki. Rozsmarowuje się jak krem i wchłania przez około 10 minut. Ma działanie ściągające, ale nie takie potężne. Bardziej przyjemne, liftingujące. Czuję jak skóra mi się naciąga delikatnie jednocześnie sprawiając, że moje zmęczenie nie jest już widoczne. Z matowieniem jest trochę gorzej, ale zawsze nakładam makijaż, który ten efekt już daje idealny.  Co ważne przy maseczkach nie zmywalnych, nie roluje się.
 
I choć nie jest to typowa maseczka, która sprawia, że przez kilkanaście minut wyglądamy jak żółte, zielone, niebieskie, czy czarne stworki to bardzo ją lubię. Przed wieczorowym wyjściem zazwyczaj zawsze brakuje czasu na takie zabiegi. Z Beauty Mask Perfecty jednak mogę szybko i wygodnie odżywić i poprawić nieco wygląd buźki.  Cena niewielka, a efekt widoczny od pierwszego użycia :)

 




37 komentarzy:

  1. Miałam ochotę ją wypróbować, ale nie jest do mojego wieku :(

    OdpowiedzUsuń
  2. O, mam nadzieję, że te +35 nie zrobi mi krzywdy :D
    Ale ogólnie maseczki z Perfecty są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi nie zrobiła i nie robi :) mam 27 :)

      Usuń
  3. Ciekawa pozycja z niej :) Zawsze jednak unikałam maseczek dla starszych kobiet ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też lubię maseczki z Perfecty, ale tej nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam, że jest napakowana brokatem, co ogromnie mnie do niej zniechęca :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w składzie jest brokat? Na twarzy nie zauważyłam nic świecącego.

      Usuń
    2. Haha pomyliłam się :) Miałam na myśli maskę Dermiki, która też nazywa się maseczką bankietową. Firmy powinny popracować nad bardziej oryginalnymi nazwami :)

      Usuń
    3. Zresztą Perfecta też ma wersję z brokatem :)

      Usuń
  6. Nie miałam i nie wypróbuję :P

    OdpowiedzUsuń
  7. nie lubie maseczek...

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana ale ty przecież nie masz 35+ no co ty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no nie mam, ale ważne, że działa ;)

      Usuń
    2. to i może i u mnie zadziała :)))

      Usuń
  9. nie miałam jej ale z chęcią wypróbuje :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro efekt jest i to po jednym użyciu, to muszę ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przetestuję ją sama, albo polecę mamie ;) Zobaczymy jak się sprawdzi ;) Lubię saszetkowe maseczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Maseczki nie znam, ale jak się dobrze sprawdziła u Ciebie to super :)

    OdpowiedzUsuń
  13. bankietowa na bogato:P

    OdpowiedzUsuń
  14. Polecam maseczki Ireny Eris..wcześniej próbowałam perfecte ale tak jak na co dzien mam bardzo dobrą karnacje to po maseczce perfecta miałam wiele niedoskonałości skórnych

    OdpowiedzUsuń
  15. bankietowa? ciekawa nazwa:P ale fajnie, że nie ma parabenów, z chęcią ją wypróbuję , jeśli spotkam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakby była dla młodszych to chętnie wypróbuję ;) Choć mogłaby matowić :(

    OdpowiedzUsuń
  17. bankietowa- niezła nazwa :) skusze się bo ta firma ma fajne maseczki

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie widziałam jeszcze w drogeriach tej maseczki. No nie powiem, nazwa jest świetna :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Haha, znam ten ból otwierania zębami :D

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja z perfecty testowałam sobie kiedys jakas maseczke i nie pamietam jaka... Tez byłam zadowolona, na pierwszy rzut oka myslałam że to ta Twoja, ale jednak nie. Chętnie przetestuje na sobie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię takie maseczki, kiedy nie trzeba ściągach ich z twarzy, tylko całkowicie się wchłaniają :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ojj saszetkowe maseczki... nie kupuję ich w ogóle :)

    OdpowiedzUsuń
  23. hmm skoro są efekty to może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Stosuję co jakiś czas maseczki tej firmy, ale tej jeszcze nie posiadałam :) Ciekawa jestem działania na sobie:D

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam takie maseczki.. przy każdej wizycie w drogerii wracam do domu z kilkoma. Bo jak tu się nie skusić kiedy kosztują tak mało :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Podoba mi się Twoja recenzja :) zachęciłaś mnie do zakupu :P

    OdpowiedzUsuń
  27. pierwszy raz ją widzę :) ale może sobie taką sprawię jak wykończę moje potężne zapasy :)

    musiałaś dojrzeć te moje skórki? :P

    OdpowiedzUsuń
  28. ja tam mam zawsze nożyczki pod ręką i nie męczę si z otwieraniem;p

    OdpowiedzUsuń
  29. na tą maseczkę jeszcze dałabym się namówić, nie wiem jak mój facet i jego całowanie mojego buziaka na dobranoc, ale czego się nie robi, żeby nie kwitnąć w dzień :-)

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. zawsze unikałam kosmetyków nie do mojego wieku. tzn jeśli miały na opakowaniu ;p. i nawet teraz szukając kremu widzę napis 20+, to nie kupię, mimo że to tylko rok różnicy;p

    OdpowiedzUsuń
  31. Anonimowy08:18

    potwierdzam ta maseczka ziała cuda

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania. Dziękuje :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...