22 kwietnia 2013

Musująca żurawina w kąpieli

Kula do kąpieli żurawina

PRODUCENT: Scandia Cosmetics SA
WIELKOŚĆ: 110 g
SKŁAD : Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Sodium Sulfate, Parfum, Grape Seed Oil, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Avocado Oil,d-Limonene, CI 14720, CI 42090
CENA: w promocji 8,50 zł [klik]


Produkt wolny od parabenów (paraben free), olejów mineralnych i pochodnych ropy naftowej.
Produkt przebadany dermatologicznie.



  Musująca kula do kąpieli żurawina - wytwarzana na bazie naturalnych składników z dodatkiem olejków eterycznych i suszonej żurawiny - doskonale oczyszcza i odżywia suchą i zmęczona skórę, dodatkowo zmiękcza wodę, zamieniając kąpiel w domowe Spa. Na długo pozostawia intensywny aromat.


 Nie ma to jak gorąca aromatyczna kąpiel po całym zabieganym dniu. Moja wanna jest co prawda mała i dość niewymiarowa (w spadku), ale i tak dobrze jest w niej chociaż usiąść i wypocząć. 

Jest to moja już druga kula od JM Spa&Wellness. Poprzednia była czekoladowa - [klik] do recenzji.
Z poprzedniej byłam bardzo zadowolona i myślałam, że ta będzie taka sama. Myliłam się....Żurawinowa kula jest jeszcze lepsza. Serio ! Wywołała u mnie zaskoczenie.

Zapakowana jest w żółty woreczek z organzy z doczepioną etykietką o zastosowaniu i składnikach.


Sama kula owinięta jest również folią co by się nie pokruszyła i nie obróciła w pył. Widać w niej drobinki starkowanej żuawiny.


Po zdjęciu foli kula rozsypała mi się w rękach. Chyba listonosz zbyt mocno trząsł torbą :P


Choć widzimy biały proszek to zmienia się on po wrzuceniu do wody. Barwi się na różowo i widać wyraźnie jak powoli rozpływają się różowe smugi tworząc mozajkę. Zdjęcie tego nie ujmuje, ale cała woda była u mnie różowa. Kawałki żurawiny oddają piękny słodki zapach, który wypełnia całą łazienkę. Czekoladowa kula nie miała aż takiej intensywności.
Wchodząc do wanny czułam jakbym zanurzała się w olejku. Oblepiał on momentalnie moją skórę. Stawała się ona miękka i natłuszczona. Wsiąkała w siebie zachłannie olejek. Tego widocznie było jej potrzeba po długiej surowej zimie. 
W kąpieli nie używałam już żadnego żelu. Balsamy po całym zabiegu też były zbędne. 
Zapach jak i efekt natłuszczenia utrzymuje się do następnej kąpieli/prysznica. 


Ta wersja zapachowa kuli do kąpieli jest jeszcze lepsza niż czekoladowa, której używałam. Daje dużo więcej cudownego zapachu i do tego te bodźce wzrokowe. Myślałam, że to nie gra roli. Wrażenia były jednak dużo lepsze z kąpieli w różowej wodzie niż w bezbarwnej.

Dlatego ta kula dostaje pełne 6 gwiazdek :)






Nadal jestem ciekawa tej passiflory :P

17 komentarzy:

  1. wygląda ciekawie, ale z wanny nie korzystam więc...
    Jestem ciekawa co dostaniemy w następnym paczkach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobną kulę dostałam od Ciebie i pierwszy raz taką miałam. Była super! Lepsza niż wszystkie inne zapaszki do wanny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. mi tez kula rozsypała się w drobny pyłek.. niestety...

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja mam nadzieję że nie dostanę więcej soli, bo już im pisałam, że nie mam jak przetestować ;) podobno na dniach ma coś do nas przyjść :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę- uwielbiam zapach żurawiny ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja miałam kulę z różą i ślicznie pachnie również :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie miałam kuli podoba mi sie niezmiernie, ale pierwsze musiałabym wanne zakupić:).

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak jak piszesz, nie ma to jak wanienna kąpiel z dodatkami, jak już dziecko śpi, a cała chałupa posprzątana.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię takie przyjemności:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe co do mnie trafi tym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja muszę wreszcie kupić sobie jakąś kulę musującą do kąpieli:)

    OdpowiedzUsuń
  12. fajne takie dodatki do kąpieli ;)
    ja jednak wolę szybki prysznic :)
    ______

    serdecznie zapraszam na pierwsze rozdanie na moim blogu, które powinno zakończyć się wczoraj, zostało jednak przedłużone :)) dodałam również kilka rzeczy do nagrody ;))
    zapraszam! :)
    http://swiatmlodejmamy.blogspot.com/2013/03/paulaa-rozdaje.html

    OdpowiedzUsuń
  13. super kula jeszcze nigdy nie miałam takiego bajeru

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurcze, ja mam wannę, ale na tyle małą że się w niej nie kąpie... a marzą mi się takie przygody w kulami, olejkami, solami i innymi...

    OdpowiedzUsuń
  15. Z listonoszami zawsze jest problem :D ja przyznam sie ,ze jeszcze nigdy nie uzywałam kul do kąpieli i bardzo tego żałuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. mmm ciekawa ciekawa :) wydaje się być jedną z lepszych w swoim gatunku :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania. Dziękuje :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...